Firma sprzątająca, która zatrudnia osiem, dziewięć osób na etatach i liczy klientom 70 zł netto za roboczogodzinę, osiąga mniej więcej 1,1 mln zł przychodu rocznie. To dokładnie tyle, ile ma wynosić nowy limit ryczałtu na 2027 rok. Przyszłość branży czystości w Polsce zależy dziś od ustawy, której wciąż nie podpisano, a do Nowego Roku zostało osiem tygodni. Pewna jest tylko płaca minimalna: od stycznia 4950 zł brutto. Reszta, czyli podatki, ceny paliwa i składka zdrowotna, wisi w powietrzu, a za tę niepewność zapłacą firmy, które właśnie wyceniają kontrakty na przyszły rok.
| Co firma sprzątająca wie o 2027 roku | Stan na 6.11.2026 |
|---|---|
| Płaca minimalna | 4950 zł brutto, 32,30 zł/h – przesądzone |
| Limit przychodu dla ryczałtu | 2 mln euro → 250 tys. euro (ok. 1,1 mln zł), czeka na Senat i prezydenta |
| Przychód ponad 300 tys. euro w roku | stawka 17% zamiast 8,5% |
| Rządowy pakiet cen paliw | do końca 2026 r., na 2027 r. brak decyzji |
| Składka zdrowotna | bez powrotu do zasad sprzed Polskiego Ładu |
Latem 2011 roku Stanisław Kowalczyk, producent papryki spod Radomia, któremu nawałnica zniszczyła uprawy, zapytał przyjeżdżającego na zniszczone tereny premiera Donalda Tuska: „Panie premierze, jak żyć?”. To pytanie żyje w polskim internecie do dziś. Ja zadałbym je jeszcze raz, w imieniu ludzi, którzy sprzątają biura, szkoły, szpitale i klatki schodowe. Nie chodzi mi o to, kto rządzi. Chodzi o to, że w tym kraju coraz trudniej cokolwiek zaplanować dalej niż na miesiąc.
Podatek od przychodu w biznesie, który żyje z marży
Zacznijmy od ryczałtu, bo tu najlepiej widać, że przepisy pisze się bez patrzenia na konkretne branże. Usługi sprzątania rozlicza się ryczałtem 8,5%. To podatek od przychodu, a nie od zysku. W firmie sprzątającej większość kosztów to wynagrodzenia, więc przychód jest duży, a zarobek mały. Dlatego wielu właścicieli wybierało ryczałt: prosto, przewidywalnie, bez kombinowania z kosztami.
Rządowa ustawa obniża limit przychodu, do którego można zostać przy ryczałcie, z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli do około 1,1 mln zł. O prawie do ryczałtu w 2027 roku zdecyduje przychód z 2026 roku. Do tego przychód powyżej 300 tys. euro osiągnięty w trakcie roku ma być opodatkowany stawką 17%.
Policzmy to na przykładzie. Załóżmy firmę z marżą 10% przed podatkiem. To przykład poglądowy, a nie średnia branży, bo w przetargach bywa dużo gorzej. Ryczałt 8,5% zabiera jej ponad cztery piąte zysku. Stawka 17% od nadwyżki przychodu jest wyższa niż cały zarobek, więc każdy kolejny kontrakt ponad próg przynosi tej firmie stratę, chyba że zmieni ona formę opodatkowania. W branży, w której rośnie się wyłącznie przez dokładanie obiektów i ludzi, to kara za rozwój.

Ustawa uchwalona dwa razy w dwa tygodnie
Do tego dochodzi tryb. Sejm uchwalił zmiany 22 października. Senat wprowadził poprawki, które budziły wątpliwości prawne, więc rząd złożył nowy projekt i 5 listopada Sejm przegłosował go po raz drugi, stosunkiem głosów 236 do 207. Ustawa wraca do Senatu, potem trafi do prezydenta, który ma 21 dni na podpis albo weto. Właściciel firmy może więc poznać zasady płacenia podatków w 2027 roku na kilka tygodni przed Sylwestrem. Proszę spróbować w takich warunkach przygotować budżet.
Powiem, jak to wygląda u mnie. Chciałem już wysłać do swoich klientów informację o planowanych zmianach cen i o tym, jak będziemy działać w 2027 roku. Nie wysłałem, bo w Sejmie wciąż się kotłuje i nie wiem, co mam im napisać. Do tego dzwonią do mnie właściciele innych firm sprzątających i pytają, jak powinna wyglądać podwyżka dla klientów na przyszły rok. Odpowiadam uczciwie: na tę chwilę sam nie wiem, bo nic nie jest przesądzone. I zwykle dopiero gdy opowiadam, co dzieje się z ryczałtem i paliwem, mój rozmówca też zaczyna się zastanawiać, co to będzie dla jego firmy.
144 zł, które w firmie znaczą znacznie więcej
Płaca minimalna rośnie od stycznia o 144 zł brutto, do 4950 zł. Rząd ustalił ją sam, bo w Radzie Dialogu Społecznego nie było porozumienia. Na papierze to niewiele. Po doliczeniu składek pracodawcy, które wynoszą zwykle około 20%, każdy etat kosztuje firmę mniej więcej 173 zł miesięcznie więcej. Przy 20 osobach na płacy minimalnej daje to około 41,6 tys. zł rocznie. Tę kwotę trzeba odzyskać od klientów, a wiele umów na 2027 rok wyceniono jeszcze po starych stawkach.
Płaca jest przynajmniej znana od września. Z paliwem jest gorzej. Od marca działa rządowy pakiet „Ceny Paliwa Niżej” z cenami maksymalnymi. 27 października limit wynosił 8,18 zł za litr oleju napędowego, a na nim jeździ wiele busów, którymi ekipy dojeżdżają do obiektów. Rząd zapowiada pakiet do końca 2026 roku. Co będzie w styczniu, nikt nie mówi, a podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów, z którego pakiet jest finansowany, prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Na to nakłada się składka zdrowotna. Przedsiębiorcy od lat proszą o powrót do zasad sprzed Polskiego Ładu, a w nowych przepisach podatkowych nic się w tej sprawie nie zmienia. Każdą z tych pozycji osobno da się udźwignąć. Problem w tym, że wszystkie zmieniają się naraz i żadnej nie da się z pewnością wpisać do kalkulacji.
Przyszłość branży czystości w Polsce: rachunek zapłaci koniec łańcucha
Producenci chemii i maszyn, dystrybutorzy i pralnie też nie wiedzą, co przyniesie styczeń. Najmocniej oberwie jednak ten, kto stoi na samym końcu łańcucha, czyli firma sprzątająca, która jesienią podpisuje umowy na kolejny rok. Klient chce ceny na cały 2027 rok już teraz. Wykonawca zna podwyżkę płacy, ale nie zna ani podatku, ani ceny paliwa. Jeśli doliczy margines bezpieczeństwa, przegra przetarg z kimś, kto go nie doliczył. Jeśli nie doliczy, w marcu może się okazać, że dopłaca do każdej roboczogodziny.
Z mojej perspektywy przyszłość branży czystości w Polsce nie rozstrzyga się dziś w robotach ani w aplikacjach. Rozstrzyga się w tym, czy mała firma przetrwa kolejny rok, w którym zasady gry poznaje w ostatniej chwili. Najbardziej uwierają mnie:
- podatki zmieniane w listopadzie na styczeń, bez czasu na przeliczenie firmy i rozmowę z klientami;
- ten sam limit ryczałtu dla firmy z marżą 50% i dla firmy z marżą 5%, choć to zupełnie inne biznesy;
- brak decyzji w sprawie cen paliw na 2027 rok, choć do Nowego Roku zostało kilka tygodni;
- składka zdrowotna, która dla małych firm od lat działa jak dodatkowy podatek;
- nasze własne umowy bez klauzul waloryzacyjnych, które wciąż podpisujemy ze strachu, że klient odejdzie do tańszego;
- brak wspólnego głosu branży, bo każda firma radzi sobie sama i nikt nie słyszy jej problemów.
Przyszłość branży czystości w Polsce zależy też od nas
Narzekaniem nikt jeszcze nie zapłacił pensji, więc powiem, co radzę firmom. Do każdej nowej umowy warto wpisać zasadę zmiany ceny po podwyżce płacy minimalnej i innych kosztów niezależnych od wykonawcy. W zamówieniach publicznych waloryzację przewiduje prawo, w umowach prywatnych trzeba zadbać o nią samemu. Wyceniam w roboczogodzinach, a nie „za metr”, bo tylko tak widać od razu, ile kosztuje podwyżka o 144 zł. I jeszcze jedno: w listopadzie trzeba usiąść z księgowym, sprawdzić przychód za 2026 rok i policzyć, co się stanie, jeśli limit 250 tys. euro wejdzie w życie. W grudniu na taką rozmowę może zabraknąć czasu.
Głos małych firm a przyszłość branży czystości w Polsce
Warto też wspierać tych, którzy mówią głosem małych firm. Podoba mi się to, co robi Stowarzyszenie Handlu i Produkcji (SHiP). Postuluje m.in. limit Małego ZUS Plus 200 tys. zł z coroczną waloryzacją, podniesienie progu obowiązkowej kasy fiskalnej z 20 do 50 tys. zł i powrót do dawnych zasad składki zdrowotnej. Chciałbym zobaczyć taką samą determinację w naszej branży.
Pytanie pana Kowalczyka nie straciło aktualności. Dziś zadają je właściciele firm, którzy zamiast papryki mają w magazynie mopy, maszyny i grafik na styczeń, którego nie da się dopiąć. Jeśli mamy poważnie rozmawiać o tym, jaka będzie przyszłość branży czystości w Polsce, zacznijmy od przewidywalności, a nie od kolejnej poprawki uchwalanej w listopadzie.
Jakub Biesiada – przedsiębiorca, właściciel firmy sprzątającej, CEO Branży Czystości i organizator Kongresów Właścicieli Firm Sprzątających i Piorących. Felieton z cyklu „Biesiada bez owijania”. Poprzedni odcinek: Wszyscy chcą mieć czysto. Mało kto chce za to uczciwie zapłacić.
Wyliczenia w tekście są poglądowe: przychód na etat przy 70 zł netto/h i ok. 160 h rozliczonych miesięcznie, składki pracodawcy ok. 20%, kurs euro NBP z 1.10.2026 (4,3770 zł). Źródła: money.pl (5.11.2026), wnp.pl (5.11.2026), finwire.pl, ifirma.pl – stawka ryczałtu dla usług sprzątania, money.pl – płaca minimalna 2027, money.pl – ceny paliw (27.10.2026), SHiP – cele, tvn24.pl.
Najczęstsze pytania
Według ustawy uchwalonej przez Sejm 5 listopada 2026 r. limit spada z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli do ok. 1,1 mln zł. O prawie do ryczałtu w 2027 r. decyduje przychód z 2026 r. Ustawa czeka jeszcze na Senat i podpis prezydenta.
Usługi sprzątania rozlicza się co do zasady stawką 8,5%. Według uchwalonej ustawy przychód powyżej 300 tys. euro osiągnięty w trakcie roku ma być opodatkowany stawką 17%.
4950 zł brutto miesięcznie i 32,30 zł za godzinę od 1 stycznia 2027 r. To o 144 zł więcej niż w 2026 r.
Wpisać do umów zasady zmiany ceny po wzroście płacy minimalnej i innych kosztów, wyceniać usługi w roboczogodzinach i jeszcze przed końcem roku sprawdzić z księgowym przychód za 2026 r. oraz formę opodatkowania.
SHiP postuluje m.in. limit Małego ZUS Plus 200 tys. zł z waloryzacją, próg kasy fiskalnej 50 tys. zł i powrót do dawnych zasad naliczania składki zdrowotnej.








